czwartek, 16 października 2014

geometria nagości

Pamiętacie "Zuzannę i starców" i "Lekcję anatomii doktora Tulpa"? Niepotrzebnie. Zapomnijcie. Współcześni bogowie nie interesują się człowiekiem, ale jego organami. Starcy zaś nie podglądają dziewcząt, tylko je wynajmują.


atencja
intymność
naturyzm
realizm

sztuka
wielościany
Domus Aurea
imponderabilia

Nigdy nie widziałam obrazów Rembrandta w realu. Ale też nie mam jakiejś szczególnej atencji dla absolutu, imponderabiliów i wysokiej kultury. Trzeba by jechać gdzieś do Europy; ustawiać się kolejkach do muzeów - po co? Z moja młodzieńczą krótkowzrocznością, starczą nadwzrocznością i astygmatyzmem - zza tych pluszowych sznurów odgradzających obrazy - i tak niewiele widać. W wirtualnych galeriach mogę sobie oglądać do woli. Golasy są już jednak nudni. Spowszedniało wspólne praktykowanie nagości jako powszedniej filozofii naturyzmu. W czasach ujawniania pornograficznych kolekcji duchownych - jaka intymność może jeszcze zaskoczyć?
A sztuka? Rano odpalam komputer i tam już +Barbara Tarnowiecka przygotowała dla mnie nową porcję. Przegląd malarstwa od A do Z, wszystkie style i epoki  - do porannej kawy, na ekranie w niezłej rozdzielczości. Dawna przyjaciółka otworzyła jednak galerię i namawia: przyjdź, popatrz na płótna, porozmawiaj z malarzami. Cóż robić? Na wernisaż nie wypada jechać rowerem. Trzeba założyć sukienkę koktajlową, odpalić samochód, przedrzeć się przez uliczne korki do lubelskiego Domus Aurea. A tam: realizm niemożliwy i Jan Szczepan Szczepkowski i +Sylwester Stabryła.
Zatrzęsienie gołych ciał i wielościanów koronkowych. Dość niepokojące zestawienie, wszak pisał poeta: Bo piękno na to jest, by zachwycało. A ja nawet nie potrafię sobie wyobrazić przestrzeni zajmowanej przez te gwiazdowate wielościany. A Szczepkowski je maluje i zestawia z kobiecymi krągłościami. Powinno być duszno od erotyzmu, ale... Ale są jeszcze obrazy Stabryły. Gołe ciała udrapowane w różnych pozach i faceci, u których nijak doszukać się nie mogę tej rembrandtowskiej chuci starców podglądających Zuzannę albo denata przygotowanego do sekcji. Dwuwymiarowi panowie na płótnach są bardzo zajęci swoimi ważnymi, męskimi sprawami. Jeden wkręca śrubki do krzesła zajmowanego przez piękną kobietę, inny miota się miedzy tymi geometrycznymi gwiazdami i jelenimi rogami... Jak to się teraz mówi: taka sytuacja.
Ach, odetchnę sobie wirtualną krągłością księżyca i cyfrowymi reprodukcjami
https://www.facebook.com/JanSzczepanSzczepkowski
http://www.sylwesterstabrylagallery.blogspot.com/