wtorek, 19 listopada 2013

prosty prokrastynator

Pytanie, co mówca chciał powiedzieć, jest pytaniem źle postawionym. Podobnie jak: co autor miał na myśli? Dobre pytanie to: co myślisz, gdy czytasz

ale urwał;
oj tam ojtam;
taka sytuacja;
samojebka;
trzęsidupki;
infiltracja;
aliteracja;
prokrastynacja;
facecja;

borderline


"Selfie" has been named as word of the year by Oxford Dictionaries
! Oj! To ja chyba prosty prokrastynator projektuję - finezyjna aliteracja, nieprawdaż? A jednocześnie pozwala odwlec chwilę tłumaczenia na język polski oxfordzkie słowo roku. Bo z definicji rozumiem, że selfie to samojebka. Drugie oxsfordzkie słowo roku to twerk, u nas znane, acz trudne w tańczeniu - trzęsidupki. I może to nie au courant, ale ja na peryferiach internetu mogę sobie tak pisać. Niemniej brzytwa Ockhama się otwiera w kieszeni, gdy się słyszy znamienitych polityków i publicystów infiltrujących polszczyznę bełkotem.
Już nie wiem co gorsze: samojebki, globisz, słaba metaforyka, cienka kpina i kmina? Przecież parlamentarzysta z definicji powinien parlać, czyli mówić pięknie. Podobnie jak publicysta, publicznie dający głos tym, którzy głosu nie mają. Rozumiem, że słowo gorsze wypiera słowo lepsze, bo taka jest ekonomia retoryki. Nie idźcie jednak tą drogą! Profesje zaufania społecznego do czegoś chyba obligują? Rozumiem, że ciemny lud kupi nie tylko dziadka z wermachtu i przyklaśnie dorzynaniu watahy. Niemniej są też mniejszości nieco lepiej wykształcone, które mdli od zaśniedziałych słów-wytrychów.
OK gdy internetowego trolla bawi Tusk w Pułtusku, ale pysznego publicystę stać chyba na żart świeży i wyrafinowany? OK gdy ciemnogród dworuje sobie z pancernej brzozy, ale nie przystoi kabaretowy greps parlamentarzyście? OK gdy młodzież slangiem komentuje rzeczywistość, ale reprezentant kultury wysokiej z abonamentową misją?! No ludzie! Celebryci nie mogą mówić: ale urwał! oj tam, oj tam! Nie dlatego, że to już nie modne. Na topie jest teraz kwitowanie całej rzeczywistości refleksją: taka sytuacja... Nie każdemu jednak taka refleksja przystoi. 
Zatem ja prosty prokrastynator projektuję, wzorując się na mnichach historii Pratchetta...