piątek, 7 marca 2014

potęgi klucz


ruskie pierogi
ukraiński barszcz
francuskie ciasto
amerykańska borówka
bretońska fasolka
węgierka śliwka
włoszczyzna
arabica



Obejrzałam "Wilka z Wall Street". Okropny! Prostacki, grubiański i wulgarny! Przez trzy godziny oczu nie można oderwać: sex, drugs & ... nie, nie rock'nroll. Intensywny trening umiejętności sprzedażowych, w wersji zupełnie innej niż to, co na kosztownych szkoleniach prezentowane jest jako:  Komunikacja werbalna i niewerbalna w trakcie rozmów handlowych: a. Spójność komunikacji werbalnej i niewerbalnej, b. Perswazyjne elementy wypowiedzi...
Co można sprzedać po takim szkoleniu? A co sprzedawał Jordan Belfort? No nie były to wszak amerykańskie borówki. Nie były to też, jak w "Nieoczekiwanej zmianie miejsc" pomarańcze, czy jakieś inne produkty spożywcze, które w zależności od splotu pogody i geopolityki dają finansowy sukces jednym, a porażkę innym.
Elastycznie definiując, Belfort sprzedawał marzenia o luksusie. I dobrze mu szło, bo jesteśmy zakładnikami naszych wyobrażeń i stereotypów. Weźmy na przykład edukację: nie chodzi o to, by uczeń stał się lepszym człowiekiem. Przyjmujemy, że edukacja to klucz do sukcesu. Co jest wyznacznikiem sukcesu? Kiedyś ładnie się rymowało: fura, skóra i komóra. Teraz pewnie są to inne rzeczy, ale nadal są to rzeczy.
Wartość rzeczy jest umowna. Mnie zachwyca picie świeżo zmielonej arabiki z porcelanowej filiżanki. Inni wolą kawę instant z papierowego kubka wielkosieciowej kawiarni. To pokazuje, że są bardzo zajęci, spieszą się, czyli są ważni i potrzebni. Nie lepią ruskich pierogów - nie warzą ukraińskiego barszczu - to strata czasu. Fasolka po bretońsku? Kto moczyłby ziarna przez dobę i gotował kilka godzin?! Człowiek sukcesu nie wałkuje godzinami francuskiego ciasta i nie zrywa węgierek na dżem. Pospiesznie przełyka pożywnego indyka z włoszczyzną.
Nie mówi nawet: Zmarnowałem podeszwy w całodziennych spieszeniach, Teraz jestem słoneczny, siebie pewny i rad. Idę młody, genialny, trzymam ręce w kieszeniach ... Jest wyedukowany do sukcesu, a nie cytowania jakieś poezji. Chyba, że mowa wiązana pomaga w sprzedaży.

A propos' - mam parę słów do sprzedania i do zapamiętania
www.eREpetitio.pl