poniedziałek, 2 grudnia 2013

majdan za horyzontem

 Majdan - magiczne słowo mojego dzieciństwa. Myślałam, że to inna wieś.


archetyp;
majdan:
wasąg;
dukt;
nowiny;
horyzont;
perszeron;

Ja mieszkałam we wsi, gdzie były tylko gospodarstwa.
Tuż za opłotkami  - zagajniki i lasy, a w drugą stronę - niwa dochodząca do nieba. Ogólnie rzecz biorąc: dojmująca nuda wypełniana pracą. Czasami dorośli szli na Majdan, przynosili  z Majdanu nowiny, a czasami cukiereczki i kolorowe gazety: nudny "Plon" i interesującą "Kobietę i życie". Moją wieś od Majdanu oddzielała cienka linia między polami a niebem. Horyzont był granicą mojego świata. Bywało jednak, że i mnie zabierano na Majdan. Rosło tam drzewo, do którego przypięte były wiadomości, obok remiza strażacka z salą na zebrania i wesela, sklep i szkoła.
Kiedy zaczęłam się uczyć i codziennie z tornistrem przechodziłam przez majdan, horyzont przesuwał się dalej i fascynowała niewiadoma kryjąca się za nim. Zdarzało się, że do wasąga zaprzęgano perszerona i starym duktem, zwanym "austriacką drogą" jechaliśmy do wsi, gdzie nie było majdanu, tylko koński targ. Jakiż ten zgiełk był fascynujący! A gdy się pojechało w drugą stronę, można było trafić do miasteczka, gdzie nie było majdanu - tylko rynek ze straganami i barokowy kościół. Najciekawsza była jednak asfaltowa droga, którą można było dojechać na górujące nad okolicą wzniesienie. W pogodny dzień na odległym horyzoncie, w drżącym powietrzu tuż pod niebem widać było dymiące kominy miasta. Wtedy wydawały mi się fascynujące...
Po latach
bywałam na głównym placu  mieście. Wiedziałam już, że ten miejski plac, to taki wiejski majdan - tylko większy. Może dlatego było tam miejsce na śpiewanie patriotycznych pieśni i ZOMOwców walących pałami w tarcze, a czasami ludzi. Wtedy już znałam znaczenie archetypów, przeczytałam powieści Myśliwskiego, nauczyłam się recytować Nowaka "Balladę o nożu w plecach" i śpiewać (prawie jak Grechuta) "Nie wiem o trawie". Ta melodyjna piosenka kończy się strofką: Lecz wszystko wiem o furtce, Wychodzącej na drogę. Więc mi tak przed nią nie stój Gdy iść przed siebie mogę.

Tak mi teraz brzmią te słowa w głowie, gdy pojawiają się wieści z ukraińskiego majdanu...