piątek, 17 stycznia 2014

pochwała głupoty

Powtarzam za wieszczem: Co dzień przestrzegam, jak młódź cierpi na tem,
Że nie ma szkół uczących żyć z ludźmi i światem. Jest tylko system edukacji i reformatorzy

Komensky;
Montessori;
m-learning;
blended learning;
Displaced Persons;
indigenous people;
Commonwealth;
trakcja:
hotspot;

Mam takie zdjęcie z początku ubiegłego wieku. Dzieciaczki idą po wiejskiej drodze z wypisanym na transparencie żądaniem "budujcie nam szkołę". Dzisiejsze nastolatki zrobiłyby "wydarzenie" na portalu społecznościowym. I nie domagałyby się budynku, nawet blended learning by ich nie interesował. Chciałyby hotspotów umożliwiających m-learning. Dziś idee wielkiego Jana Amosa Komensky'ego to historia pedagogiki, podobnie jak genialna Maria Motessori. Dzieciaczki z mojego zdjęcia, wprawdzie doczekały się szkoły, ale zaraz potem poszły do partyzantki. Po wojnie budowały drogi i trakcje elektryczne w czynach społecznych.
Łatwą rzeczą jest dziś, w demokracji krytykować rząd, samorząd, niedawną przeszłość i aktualną rzeczywistość. Łatwo, gdy Displaced Persons to tylko obcy dźwięk, a nie określenie, jakie zyskały dzieciaczki z tamtego zdjęcia, gdy trafiły na antypody. I miały prawa niewiele większe niż indigenous people. Mogły co najwyżej zazdrościć Aborygenom, że są częścią Commonwealthu, a nie ziem odzyskanych z zaborów ruskich, pruskich i austrowęgierskich.
Dziś ich wnuki budują portale na infostradach lub mkną truckami po europejskich autostradach. Tak naprawdę niewiele różnią się od swoich dziadków, mają to samo pragnienie: iść do przodu, budować lepszy świat...

.... bywa, że dziadkowie wnuków nie poznają. Po prostu zapomnieli  o pokrywających ich zmarszczkach. Pod pozorem niedołężności ukrywają wewnątrz "ziemskiej skorupy" beztroskiego czternastolatka.


media


Greatest Treasure