sobota, 11 stycznia 2014

numer z Włodkiem

To był pierwszy lub drugi rok grania orkiestry świątecznej pomocy. Nie pamiętam jaki był cel zbiórki, ale pamiętam, ile się nauczyłam.

wspólnota
braterstwo
sitwa
egoizm
altruizm

marka
brand
network
nerds
żebranina

 
Nie dam Ci pieniędzy, ale trzy numery, pod które zadzwonisz i dadzą ci. Tylko nie żebrz - żądaj
- powiedział Włodek. Zadzwoniłam. Zażądałam. Rozmówca jęknął. W tym jęku słychać było ból głowy zajętej wielkim biznesem, a zmuszanej do zajęcia się bzdetami. Uprzejmy głos zapytał jednak, czy chcę czek, przelew, czy gotówkę. Nie wiedziałam. Głos przeszedł w tembr belferski: trzeba podać kwotę i formę w jakiej ma być wypłacona. Ale przynajmniej nie żebrzę - usprawiedliwiłam się. Zadzwoniłam z pytaniem do drukarni, która obiecała zrobić serduszka wielkiej orkiestry czy chcą czek, gotówkę, czy przelew od pana, który te pieniądze obiecał. Drukarnia odpowiedziała, że skoro ten pan daje pieniądze na druk, to drukarnia nie będzie gorsza, ba będzie lepsza! Wydrukuje serduszka własnym sumptem i doda specjalny klejący papier (o którego istnieniu wtedy nie wiedziałam).
To był pierwszy lub drugi rok grania orkiestry świątecznej pomocy. Nie pamiętam jaki był cel zbiórki, ale pamiętam, ile się nauczyłam. Że są przepisy dotyczące organizacji imprez masowych. Że są przepisy dotyczące publicznych zbiórek pieniędzy. Że w okresie świątecznym altruizm jest bardziej popularny. Że dobre uczynki może nakręcać egoizm. Że network, czyli sieć znajomych jest ważniejsza niż kosztowna biżuteria i opasły portfel. Teraz gdy WOŚP uznana została za polski super brand, czyli doskonale rozpoznawaną i lubianą markę, każdy chce grac w wielkiej orkiestrze serc. Reklamy firm różnych grają orkiestrą od rana do wieczora.
Kilkanaście lat temu przyłączenie się do letniej zadymy w środku zimy nie było tak oczywiste. Zaufanie dla Towarzystwa Przyjaciół Chińskich Ręczników było wyzwaniem. Ale z drugiej strony nie pojawiło się wtedy pejoratywne nacechowanie słowa sitwa i układ. Wtedy wydawało się, że kolekcjonowanie przydanych numerów telefonów, budowanie silnej sieci znajomych jest tak dobre, jak widzieliśmy w amerykańskich filmach typu Revenge of the Nerds.