środa, 8 stycznia 2014

populizm i pijaństwo

Bezdomny biedaczyna! Ach! Dzieci o nim zapomniały i służby - ekscytuje swoją widownię dziennikareczka tv. Bezdomny zaś tłumaczy: jestem alkoholikiem, samochodem zabiłem człowieka, wybrałem życie na marginesie i odczepcie się.   




krucjata;
statystyka;
freakonomia;
pijaństwo;
populizm;

werble;
surmy;
groza;


"Jeśli uwzględnimy przebyte kilometry, prawdopodobieństwo, że zginie pijany pieszy jest osiem razy większe niż to, że zginie pijany kierowca" piszą Dubner i Levitt  w "Super Freakonomii." Podają dane dotyczące USA, ale pewnie można je proporcjonalnie przełożyć na warunki polskie. Dlaczego tyle osób siada za kierownicą po kielichu? Może dlatego - i ta statystyka działa naprawdę trzeźwiąco - że pijanych kierowców rzadko się łapie. Na każde 43 tysiące kilometrów przejechanych po pijanemu, przypada tylko jedno aresztowanie. To znaczy, że można by przejechać Stany wszerz, tam i z powrotem, i tak jeszcze trzy razy pijąc piwo za piwem, zanim zatrzyma nas drogówka.
Od kilku dni jak Polska długa i szeroka powtarzane są hiobowe wieści o pijanych sprawcach wypadków. Politycy prześcigają się w podawaniu recept na ukrócenie tego procederu, sprowadzających się głównie do zaostrzania kar. A przecież na pewno wiedzą, że nie surowość a nieuchronność kary hamuje przestępstwo. Ale co tam politycy - uderzmy się w piersi, najlepiej własne. Nie zdarzyło Ci się nigdy tolerować, ba, osłaniać pijanego kolegi? Mnie się się zdarzyło. Tak, wstydzę się tego. Tak, znajdowałam usprawiedliwienie dla mojego tchórzostwa. Tak, nie byłam w tym odosobniona.
Czy krew niewinnych ofiar wypadków coś zmieni? Wątpię. Wszak nic tak nie ożywia gazety, jak krew niewinnych na pierwszej stronie. I zacytuję jeszcze "Super Freakonomię". W 2001 roku panowała w Stanach panika z powodu budzących grozę potwornych żarłaczy. Gdyby wydawcy oddali sprawiedliwość statystyce, nagłówki gazet mogłyby brzmieć: "Ataki rekinów w tym roku w normie". Ale to nie zapewniłoby wysokiej sprzedaży. Grały więc surmy bojowe i warczały werble do obrony przed rekinami, które tego roku zaatakowały cztery osoby w świecie liczącym 6 miliardów ludzi.
Groza wiejąca od mórz i oceanów ucichła 11 września po atakach na World Trade Center i Pentagon. A populiści zaczęli nową krucjatę.