piątek, 8 czerwca 2018

ścigając się z wiatrem

Nic nie jest szczególnie trudne do zrobienia, jeśli tylko rozłożyć to na etapy


Jeżeli pojazd ma być wprawiony w ruch, to kierowca wsiada na niego, chwyta za kierownicę i łączy motor z kołem pojazdu. Dzieje się to za pomocą dźwigu, sznurka i rolki napinającej. Jeżeli pas napędzający znajduje się w górnym położeniu, to maszyna jedzie wolno, jeżeli w dolnym – jazda staje się szybsza – relacjonował w 1885 roku naoczny świadek przejazdu przez pojazd dwukołowy trzykilometrowej trasy. 
Tym samym Wilhelm Maybach i Gotlieb Daimler udowodnili, że opracowany przez nich dwa lata wcześniej silnik czterosuwowy może mieć moc mniejszą. Niestety, "Encyklopedia techniki" nie podaje, z jaką prędkością ów pojazd się poruszał. Niemniej, spełniło się jedno z tysiącletnich marzeń człowieka. Dziewiętnastowiecznym wizjonerom udało się przekroczyć barierę czasu i przestrzeni. Opowieść o pracy silnika jest nudna, niezdarna i brzydka. A jednak służy do objaśnienia doniosłości wynalezienia koła i wszystkich kolejnych cudów techniki. 
Tych wszystkich wynalazków, z których tak chętnie korzystamy, ale nie zauważamy nawet ich istnienia kryjącego przebłyski ludzkiego geniuszu. Większość tych osiągnięć  zawdzięczamy lenistwu. Umysł nasz lubi być karmiony, jak łyżeczką, pomysłami innych ludzi. Dlatego ludzie zachłystują się rewolucją informatyczną i lawiną informacyjną. Czy jednak łatwość z jaką student może publicznie krytykować ministra jest myśleniem oryginalnym? Czy może przynieść cenne rezultaty? Wiekopomne wynalazki?