poniedziałek, 4 czerwca 2018

noc kultury

Kultura przynosi także zwycięstwo, choć zwycięstwo czasem obniża kulturę

Kultura jest sprawą zbyt poważną, by pozostawiać ją politykom. Rozwój Polski w ostatnim ćwierćwieczu był nierównomierny; doprowadził do rozwarcia się nożyc nowoczesności i regresu. Regres kulturalny, funkcjonalny analfabetyzm itp. utrwalają się w kolejnych pokoleniach już nie tylko w braku dostępu do oświaty i kultury, ale we własnym obyczaju kulturowym – w braku potrzeb wyższego rodzaju.
Nakręca to błędne koło szeroko pojętego życia intelektualnego. Polacy nie czytają książek, ponieważ brak im zwyczaju wydawania na nie pieniędzy, a znalezienie w bibliotekach nowości wydawniczych graniczy z cudem. W mniejszych miejscowościach niedługo ostaną się pewnie tylko biblioteki szkolne. Wszystkie badania od lat wskazują na masowy wzrost wtórnego i funkcjonalnego analfabetyzmu zarówno na obszarach zacofanych, a nawet w ośrodkach akademickich. W obliczu zapaści cywilizacyjnej argument braku środków przestał być oczywisty, skoro racjonalność ich wydatkowania budzi wątpliwości. Oczywistym warunkiem uzdrowienia gospodarki w tej dziedzinie stało się przywrócenie podmiotowości elit kulturalnych.