poniedziałek, 18 maja 2020

rzepiary w świerzopie

Gdy pola Lubeszczyzny jaśnieją żółtymi łanami rzepaku, trudno wyobrazić sobie, że w Europie Środkowej, w tym także w Polsce, rzepak jako roślina uprawna pojawił się około XVI wieku. Teraz rośnie tam, gdzie wcześniej rosły

dzięcielina
świerzop
płaskurka
samopsza
konopie
proso
orkisz
gryka
len

Według danych Rocznika Statystycznego GUS średnia powierzchnia uprawy rzepaku i rzepiku w Polsce w okresie 1909-1913 wynosiła 30 tys. ha. Obecnie jedyną rośliną oleistą produkowaną i przerabianą w Polsce na szeroką skalę jest rzepak, który w areale upraw roślin oleistych ma 95-97procentowy udział. Po akcesji Polski do Unii Europejskiej zbiory rzepaku gwałtownie wzrosły, zwiększyły się z poniżej 1 mln ton średnio w ostatnich czterech latach przed akcesją (latach 2000-2003) do 1,7 mln ton w latach 2004-2007 i 2,1 mln ton w latach 2008-2012. W 2013 r. nastąpił wzrost do rekordowego poziomu prawie 2,7 mln ton. Areał uprawy przekroczył 900 tys. ha.
Niebawem rzepak nie będzie prawdopodobnie najpopularniejszą rośliną oleistą uprawianą w Polsce. W "Raporcie rolnym" dr inż. Tadeusz Solarski przypomina, że ocieplanie się klimatu oraz postęp w hodowli nowych odmian umożliwiają uprawę soi. Na polach doświadczalnych Lubelskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Końskowoli roślina ta uprawiana jest ponad dwadzieścia lat. Zbierano plony w granicach 2,8 – 3,5t/ha. Niemniej dla produkcji zwierzęcej i potrzeb spożywczych jest import z Ameryki. Aktualnie do naszego kraju sprowadza się około 2,5 miliona ton śruty sojowej. Przy zaangażowaniu nie tylko rolników, ale innych instytucji krajowych związanych z przetwórstwem i marketingiem jest możliwe znaczną ilość importowanej śruty sojowej zastąpić śrutą otrzymaną z polskich nasion. Rozpoczęty w Polsce program rozwoju produkcji białka roślinnego powinien sprzyjać podjęciu uprawy soi wolnej od GMO.
Wątpiącym w możliwości uprawy soi można przypomnieć, że 40 lat temu nie dawano szans uprawie kukurydzy w Polsce, a dziś największy wzrost powierzchni uprawy dotyczy właśnie kukurydzy. W 2012 roku zebrano około 4 mln ton ziarna tego zboża. Trudno sobie obecnie wyobrazić rolnictwo i żywienie bydła bez kukurydzy. Jednak ostatnie kilka lat, w których w maju i czerwcu są susze nie ułatwiają uprawy tej rośliny. Na ojczystych polach pojawiają się również bardziej ekscentryczne rośliny, jak np sorgo, które w następnym półwieczu może wypierać kukurydzę.
Pejzaże opiewane przez Mickiewicza i Reymonta mogą niedługo być podziwiane jedynie w zdigitalizowanych zbiorach bibliotek. Tradycyjne niwy szybko zmieniają koloryt. Coraz większa popularność herbatek owocowych i ziołowych zachęca do uprawy mało popularnych dotychczas roślin typu hibiskus, czy ostrożeń warzywny - czarcie żebro

ekologia na polu

13 komentarzy:

  1. Uwielbiam rzepak i jego zapach. Jest cudowny! bardzo za nim tęsknie :( Kluskowy Garnek. Zapraszam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzeba zatem szybciutko w plener się wybrać - zaraz przekwitnie

      Usuń
  2. Zapachu rzepaku nie lubię, ale widok z okna owszem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 👩🏻‍🌾 coś takiego! Wszyscy lubią...

      Usuń
  3. Cóż jeśli ta polska soja będzie wolna od GMO, mam jednak pewne wątpliwości...Wolałabym jednak te stare rośliny wymienione przez Ciebie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tadeusz Rolnik z Niebieszczan sieje samopszę i płaskurkę

      Usuń
    2. Chyba więcej rolników sieje te stare odmiany na szczęście...

      Usuń
  4. tak mnie zachęciliście tym rzepakiem, że chyba w przyszłym roku zasiejemy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam rzepak. Żółte pola wyglądają niesamowicie

    pamietnik-blondynki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzepak przepięknie się prezentuje na tle krajobrazu :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Rzepak jest cudowny. Niesty nie mogę się nim cieszyć,kiedy zaczyna się pora na niego. Wyglądam jak pączek, podpuchnięta z katarm. Ale cóż poradzić, alergia nie wybiera.

    OdpowiedzUsuń
  8. Aspekty wizualne rzepaku to cudo! Idealny, by nacieszyć oko i porobić zdjęcia :D

    OdpowiedzUsuń